wtorek, 22 stycznia 2013

Kiwi! - czyli lepiej umrzeć szczęśliwym niż żyć w cierpieniu.

Obejrzyjcie, bo warto. Filmik jest z 2006. Wracam do niego co jakiś czas i za każdym razem uronię łezkę lub dwie, obiecując sobie, że nie będę marnować życia. Potem budzę się rano i wszystko wraca do normy. Jeżeli monotonię dnia codziennego można nazwać normą.
http://www.youtube.com/watch?v=sdUUx5FdySs

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz